Jak zarobić na pasji do gier: profesjonalny gracz

jak-zarobic-profesjonalny-graczDorastałem w raczej mniejszym mieście, w latach 80. i 90. Gry były po prostu jedną z rozrywek. Czymś, co produkowały firmy z dalekiego USA lub Japonii. Jedna lub dwie firmy pisały gry w Polsce, ale to nadal wydawało się zupełnie poza zasięgiem. Zawody, które przychodziły do głowy to klepiący biedę pisarz, lub – jeśli chciałbym mieć co włożyć do garnka – prawnik, ekonomista lub inny garnitur.

Trochę mi zajęło, żeby wpaść na to, że setki godzin spędzone przy grach mogą dosłownie popłacić. Pasja do gier, tytuły, które pamiętałem, konkluzje, które umiałem z nich wyciągnąć, wszystko to pozwoliło mi znaleźć pracę przy produkcji gier i teraz płaci moje rachunki.

Tym krótkim wstępem zapraszam do trzeciej części cyklu “Znowu tracisz czas na gierki”. W poprzednich częściach opisałem, jak gry potrafią wzbogacić nasze życie i pomóc nam zdobywać umiejętności przydatne w życiu. Tym razem skupimy się na finalnym argumencie, dlaczego gry mogą być kompletną odwrotnością straty czasu – o tym, że granie może być ścieżką kariery. Tym razem nie będę nikogo pieścił. Umiejętności zdobywamy w grach łatwo i możemy ich użyć w wielu sytuacjach. Praca związana z grami to jednak dużo twardszy orzech do zgryzienia.

Ze względu na to, że temat kariery w branży gier jest bardzo szeroki, trzecia odsłona artykułu zostanie rozbita na części. Każda z nich będzie ogólnym opisem profesji związanej ze światem gier. Dzisiaj zajmiemy się tymi, którzy zarabiają grając, czyli profesjonalnymi graczami. W kolejnych artykułach przybliżę pracę blogera/vloggera, dziennikarza/publicysty growego i wreszcie twórcy gier.

Profesjonalny gracz

Chyba każdy nastolatek marzy, żeby mu płacono za granie. Ostatnio był nawet w telewizji krótki reportaż o „dzieciakach, które dostają kupę kasy za grę w turniejach”. Pobieżnie wspomniano o ciężkiej pracy, której to wymaga, nie pokazano skali konkurencji, za to skupili się na setkach tysięcy dolarów, które można w ten sposób zarobić. Skoro to takie opłacalne, to jak nasze dziecko może zostać profesjonalnym graczem?

Przede wszystkim musi znaleźć grę, w której jest naprawdę dobre. Ekstremalnie dobre. Przyszły mistrz powinien pokonywać wszystkich znajomych 100 do zera w pięć minut z zawiązanymi oczami i wisząc do góry nogami. Jeśli ktokolwiek w okolicy jest w stanie pokonać w tej grze twoje dziecko, to nie ma ono szans w rywalizacji z całym światem. Osiedlowe rozgrywki nie przynoszą pieniędzy.

Gry, które są rozgrywane na ogólnoświatowych turniejach to niezwykle popularne tytuły multiplayer (wieloosobowe) z system ligowym. Obecnie gra o największe pieniądze toczy się na turniejach StarCrafta 2, League of Legends, Counter Strike’a, serii FIFA czy DOTA 2. Im popularniejsza gra, tym większe szanse, że pozostanie ona na rynku i będą organizowane turnieje. Oczywiście im większa popularność, tym większa konkurencja. Farmville i Minecraft mogą być najpopularniejszymi grami świata, ale niezależnie od tego, jak dobre będzie dziecko, tutaj nie zarobi na żadnym turnieju. World of Warcraft może być największym i najpopularniejszym MMO, jednak okazji do zarobienia na nim pieniędzy jest tak niewiele, że dziecko, które twierdzi, że się z tego kiedykolwiek utrzyma, oszukuje samo siebie.

Zawodowi gracze poświęcają jednej i tej samej grze 8 do 10 godzin dziennie przez kilka lat. Gracze ze światowej czołówki to osoby pełnoletnie. Zaczynali wcześnie, grali od zawsze, jednak szkołę musieli skończyć. Bycie profesjonalnym graczem nie oznacza porzucenia edukacji i ciągłego grania od świtu do świtu. To praca, jak każda inna – czasem monotonna i frustrująca, jednak wymagająca systematyczności. Niezbędna jest także inwestycja w sprzęt: profesjonaliści nie grają na laptopach. Inwestują w dobry sprzęt dla graczy, komputery typu PC wyposażone z klawiatury i myszki przeznaczone dla zawodowców. Nie trzeba dodawać, że taki sprzęt sporo kosztuje. Na tym jednak nie koniec, profesjonalni gracze świetnie znają angielski i trzymają nerwy na wodzy podczas rozgrywek. Żaden porządny zespół graczy nie przyjmie pieniacza, który swoim zachowaniem może spowodować dyskwalifikację drużyny w turnieju.

Zawodowe granie to kariera, gdzie awansem jest awans w rankingach. To jedyna drabina, po której można się tu wspinać. Na szczęście e-sport robi się coraz popularniejszy, więc profesjonalni gracze mają większe możliwości. Są tacy gracze jak Fatal1ty, którzy projektują lub przynajmniej promują sprzęt do grania (kontrolery, słuchawki itp.). Są gracze zatrudniani w branży gier jako specjaliści od sprzedaży lub testerzy. Cały czas trzeba mieć na uwadze, że gra, w której jest się dobrym prędzej czy później umrze. Inna gra przyjdzie na jej miejsce. Gra, w której możemy być dobrzy, ale nie tak dobrzy, żeby grać w nią profesjonalnie.

Przygotowując się do tej pracy trzeba skupić się na jednej konkretnej grze (czasem, choć rzadko – na typie gier). Czytać o niej, badać ją. Naprawdę głęboko. Najprawdopodobniej nie będzie czasu na żadne inne gry. Gdy dziecko znajdzie grę, w której może zostać profesjonalnym graczem, ominie je sporo tytułów na przestrzeni kilku lat. Jeśli dziecko dojdzie wysoko w lidze, wygra odpowiednią ilość turniejów i będzie otwarte na nowe kontakty, powinno zostać dostrzeżone. Możliwe, że dostanie ofertę bycia profesjonalnym graczem. To oznacza miesięczną pensję, sponsorów, profesjonalny sprzęt. Zawodowy gracz otrzymuje pieniądze dokładnie za to, co robił przez ostatni rok lub dwa – granie minimum 8-10 godzin dziennie w tę samą grę. I za to, że będzie to nadal robić.

Wybierając tę drogę należy pamiętać, że zawodowe granie to jak granie w zespole muzycznym. Większość zespołów nigdy nie opuszcza garażu, niewielka część to zespoły jednego przeboju, a jedynie wybrańcy rzeczywiście sprzedają płyty i bilety na koncerty.

Podsumowując, aby dziecko zostało profesjonalnym graczem, potrzebuje:

  • tony determinacji i czasu spędzonego przy wybranej grze turniejowej,
  • niesamowitej znajomości gry, w której chce się specjalizować,
  • dobrych umiejętności komunikacyjnych, w tym świetnego angielskiego,
  • sprzętu, który zamiast opóźniać i utrudniać pracę, będzie wsparciem,
  • wyrozumiałych rodziców, którzy poza realną oceną talentu dziecka, będą w stanie wesprzeć jego starania.

11 KOMENTARZE

  1. World of Warcraft nie przynosi pieniędzy? Zabawne spostrzeżenie, zwłaszcza, że 40.000$ na głowę za wygranie WoW Arena World Championship to przecież takie NIC. Takie pieniądze to na śmietniku leżą, tylko nikomu podnieść się nie chce. Proponuję następnym razem się doinformować 😛

    • Racja, popełniłem błąd. Good point. Wyedytuję w wolnej chwili.

      Mimo to grając w WoW nie bardzo się zarobi. Nie jest grą e-sportową, turniejów jest znacznie mniej, niż LoL czy Starcrafta. Na mistrzostwach świata w LoL główna nagroda to milion dolarów (do podziału na pięciu, czyli na głowę 200k, czyli pięciokrotnie więcej, niż w WoW).

      To wszystko kwestia prawdopodobieństwa wygranej w dużej mierze wynikającej z ilości turniejów. Gdyby w MtG nie było setek turniejów rocznie, nikomu nie opłacałoby się grać. Gdyby w pokera grało się partię dziennie, nie byłoby zawodowych graczy w pokera. W przypadku WoW mamy dużo większe prawdopodobieństwo utraty życia i kasy na comiesięczny abonament bez zarobienia nawet złotówki 🙂

      Także jeśli dziecko mówi rodzicowi, że gra w WoWa, bo chce być pro graczem, to samo siebie oszukuje.

    • Cześć! Rozumiem, że sugerujesz potrzebę takiego artykułu? Możesz rozwinąć zarabianie poprzez wystawianie na aukcjach i “nie tylko”? Niestety zarabianie poważnych pieniędzy na sprzedaży gier zakłada już działalność gospodarczą. A to już temat na serię artykułów niekoniecznie wpisujących się w misję edukacji rodziców na temat świata gier wideo:)

      Twój poprzedni komentarz usunęłam jako spam. Proponowana przez Ciebie forma zarobku to MLM.

  2. Witam chciałbym w końcu zarabiać na graniu gram w Fife od 97roku wszystkie częściej bez problemu gram w 2lidze ultimate składem złożony z Hiszpanów 1liga on-line poziom legendarny zdobylem kilka tytułów pracują w Leeds nikt mnie nie dostrzegł

    • Drogi Lwie – bardzo ciężko jest mi na podstawie tak minimalnej ilości danych podać przyczynę, dla której nie zostałeś dostrzeżony. Mogę jednak napisać, dlaczego w FIFA jest stosunkowo trudno zostać profesjonalnym graczem:

      1) W turniejach FIFA gra się jeden na jednego, nie drużynowo. To oznacza pięciokrotnie mniej graczy, niż np. w turniejach League of Legends. Mniej miejsc = mniej profesjonalnych graczy.

      2) Popularność FIFA jest jednak znacznie mniejsza, niż innych gier e-sportowych. Z całą pewnością nie jest w pierwszej piątce, a pewnie i nie w dziesiątce. Mniejsza popularność = mniej sponsorów = mniejsze szanse na bycie dostrzeżonym.

      Natrafiłem też na krótki artykuł o profesjonalnej grze w FIFA. Może w czymś pomoże: http://www.redbull.com/uk/en/esports/stories/1331724613683/how-to-become-a-fifa-pro-gamer

  3. W csa 1.6 miałem 5k godzin. W csa go po 200h wbilem SAM globala. Na każdym MMie carry dla teamu. Ponadto gram również na faceit ale nie mogę znaleźć tak dobrych i ogarniętych 4 zawodników którzy mogli by stworzyć ze mną drużynę która mogłaby zaistnieć . Co więc robić. Co

    • Rodzice mają rację. Profesjonalni gracze też powinni umieć napisać jedną linijkę bez tylu błędów ortograficznych. Komunikacja między graczami jest bardzo ważna, podobnie jak poskromienie emocji i umiejętność zdjęcia palca z wykrzyknika. Kariera profesjonalnego gracza jest krótka i potem trzeba coś robić. Osobiście znam byłego profesjonalnego gracza w Halo. Ma teraz świetną pracę w dużej firmie z branży gier w Chinach. Znalazł ją, bo miał się czym pochwalić w grach, ale też dlatego, że skończył szkołę i znał języki. Posłuchaj wywiadów – oni wszyscy kończą szkoły, zdają maturę. Wiedzą, że im się to może przydać. Jako wytrawni gracze planują więcej, niż jeden ruch do przodu, bo krótkowzroczność z pewnością przeszkadza w byciu “mega dobrym w grach”.

Pozostaw odpowiedź Ela Rydzewska Anuluj odpowiedź