Co tak naprawdę wiemy o graczach?

co-tak-naprawde-wiemy-o-graczachSzacuje się, że wartość branży gier na koniec 2014 roku osiągnie 81,5 miliarda dolarów. Przy ponad 7 miliardach ludzi na świecie, niemal 25% (1,7 miliarda) to… gracze. To nie scenariusz kolejnego filmu science fiction. To wyniki badań, które poddają pod wątpliwość utarte stereotypy na temat gier i ich współczesnego odbiorcy, czyli gracza.

Gry wideo są jedną z najpopularniejszych form spędzania wolnego czasu. Według badania Polish Gamers Research 2014 6 na 10 polskich internautów gra. Mimo to, nadal nie brakuje osób, które wbrew kolejnym wynikom badań twierdzą, że granie jest bezcelowym marnowaniem czasu. Domeną dzieci lub mężczyzn, którzy nie potrafią założyć rodziny. Jeśli należysz do tej grupy sceptyków gier, to ostatnie badania na temat społeczności graczy wytrącą ci z ręki wiele argumentów, jeśli nie wszystkie.

7jg0nyuxrxc3ktyt39d7_665x375
1,7 mld graczy na świecie na koniec roku 2014 roku. Ośmioprocentowy wzrost rok do roku branży gier – to prognozy Newzoo.

Młodzi jedynie duchem?

Od kilku lat mamy do czynienia ze stopniowym wzrostem przeciętnego wieku gracza. Nic dziwnego, dzieci zakochane kiedyś w Atari czy Commodore już dorosły. Średni wiek gracza w Stanach Zjednoczonych to 31 lat, w Wielkiej Brytanii – 35 lat. To osoby samodzielnie utrzymujące się, w związkach i bardzo często posiadające dzieci (źródło).

W Polsce, która jest nieco młodszym rynkiem dla gier wideo, największy odsetek graczy (33%) jest w przedziale 25-34 lata. Drugą silną grupę polskich graczy stanowią osoby między 25 a 49 rokiem życia (24%). W wieku studenckim (19-24 lata) jest 20% fanów gier. Zarówno w polskich jak i zagranicznych statystykach stereotypowi gracza-nastolatka odpowiada jedynie 17% badanych.

Równouprawnienie? Jak najbardziej!

Granie przestało być “męską rozrywką”. Zarówno na świecie jak i w Polsce udział procentowy mężczyzn i kobiet w społeczności graczy dąży do równowagi. Z roku na rok coraz więcej kobiet wymienia gry jako jedną ze swoich ulubionych aktywności. Obecnie kobiety stanowią około 48% populacji graczy (w Polsce 43%).

Nie tylko Simsy i Farmville

Niespodziewana dla wielu liczba grających kobiet to jednak nie koniec zaskoczeń. Wydawać by się mogło, że skoro tak dużo Pań gra, to zapewne wśród najczęściej wymienianych gier spotkamy serię The Sims i gry z Facebooka. Okazuje się jednak, że niekwestionowanym faworytem są gry logiczne (51%) i zręcznościowe (43%). Wirtualne farmy, do których zaliczymy popularną grę Farmville są wymieniane jedynie przez 15% badanych.

PGR2014
Źródło: Polish Gamers Research 2014. Próba badawcza: 1500 osób

Z kim i jak często gramy?

Gra dla większości z ankietowanych to nadal samotna rozrywka – 76% graczy preferuje tzw. gry single-player, czyli jednoosobowe. Po gry wieloosobowe (multiplayer) chętnie sięga jedynie 18% osób.

Powodem dla samotnych rozgrywek może być wysoki poziom współzawodnictwa w środowisku gier wieloosobowych. Większość graczy stanowią osoby dorosłe, wychowane na tytułach typu single-player, które nie mają czasu na ciągłe doskonalenie swoich umiejętności. Wolą spokojne oddawanie się rozrywce jednoosobowej. Często też gracze mają w swoich kolekcjach tytuły multiplayer, ale brakuje im osoby, z którą mogliby zagrać.

Polish_Gamers_Research2014_z_kim_gramy
Źródło: Polish Gamers Research 2014. Próba badawcza: 1500 osób.

Polscy gracze najczęściej sięgają po tytuły instalowane na komputerze (35%) lub przeglądarkowe (34%). Te drugie nie wymagają instalacji, jedyne czego potrzebujemy to przeglądarka internetowa: Chrome, Firefox, Internet Explorer itp. Trzecią ulubioną platformą Polaków są smartphony i tablety, tego typu gry lubi 28% ankietowanych. Wśród badanych 1/5 wybiera gry planszowe i jedynie 1 na 10 osób gra na konsolach stacjonarnych i przenośnych (źródło).

Najwięcej czasu regularnie pochłaniają gry przeglądarkowe – 37% graczy codziennie angażuje się w takie gry. Nic dziwnego, gry w przeglądarce wymagają od grającego systematyczności: wchodzimy w świat gry, wykonujemy parę akcji (rozbudowujemy swoje miasto, wydajemy komendy dla wojska, szkolimy żołnierzy, ustawiamy kupno) i… czekamy parę godzin, aż nasze działania zostaną wykonane. Po paru godzinach trzeba wrócić, zobaczyć, czy aby ktoś nie zrabował naszego miasta, odrobić straty i zaplanować kolejne działania. Gry przeglądarkowe są często krótkim i przyjemnym przerywnikiem w pracy. Wielu dorosłych, “poważnych ludzi na stanowiskach” lubi zagrać w Traviana, BiteFighta, Anno Online czy Plemiona. 🙂

Nie mniej angażują nas gry instalowane na komputerze. 62% osób gra w nie co najmniej kilka razy w tygodniu. Właściciele konsol najczęściej grają kilka razy w tygodniu (26%) lub mniej więcej raz w tygodniu (24%), zapewne w weekendy. Jedynie 14% z nich codziennie znajduje czas na granie.

Można wyciągnąć prosty wniosek: komputer kusi do grania bardziej niż konsola. Przecież na laptopie często pracujemy, odrabiamy lekcje. Niezwykle łatwo odpalić w sąsiednim oknie przeglądarki grę lub zrobić przerwę w nauce, kiedy na pulpicie widzimy ikonkę ulubionej gry, prawda? Konsola, która została stworzona do gier, wymaga od nas definitywnego przerwania pracy, postawienia granicy między “teraz się uczę”, a “teraz mam czas wolny, będę grać”.

Polish_Gamers_Research_jak_często_gramy
Źródło: Polish Gamers Research 2014. Próba badawcza: 1500 osób.

Kupujemy chętnie i lubimy promocje

W 2014 roku fani gier na cały świecie mają na nie wydać 24 miliardy dolarów. Najwięcej wydadzą konsumenci z rejonu Azji i Pacyfiku i Amerykanie. Europejczycy to trzecia siła nabywcza gier wideo. Jak to wygląda w Polsce?

Kiedy tylko możemy, staramy się, aby na gry wideo nie wydać więcej niż 10 złotych miesięcznie. Polacy kochają promocje. To w ten sposób najczęściej kupujemy gry wideo. Najchętniej zaopatrujemy się w gry na PC i wydajemy na nie nie więcej niż 50 złotych miesięcznie (39%). Zdecydowanie najwięcej za gry są w stanie zapłacić osoby grające na konsolach stacjonarnych (PlayStation, Xbox). Choć może nie do końca chodzi tutaj o chęć wydania większej kwoty, a bardziej o to, że gry na konsole są po prostu droższe. Zakupy między 30 a 200 złotych miesięcznie na gry konsolowe to standardowy wydatek dla 29% właścicieli tego sprzętu.

Żyłka do promocji pozwala nie tylko na wyszukiwanie gier za bezcen, ale również tych, które są udostępniane bezpłatnie. Aż 46% ankietowanych ściąga darmowe gry z internetu. O tego typu okazjach najszybciej informują Łowcy Gier – warto tam od czasu do czasu zaglądać. 40% osób kupuje gry w sklepach stacjonarnych i supermarketach. Jeśli należysz do tej grupy, koniecznie przeczytaj nasz poradnik Jak kupić grę dla dziecka i wyjść ze sklepu żywym? Spora część graczy, bo aż 25%, pożycza i dzieli się grami ze znajomymi.

Jaka część graczy ściąga gry nielegalnie? Oficjalnie przyznaje się do tego 18% ankietowanych.

Granie to sposób na relaks

Gry podobnie jak książka, film czy muzyka, są dla większości grających na komputerze czy laptopie sposobem na relaks i odpoczynkiem po ciężkim dniu (66%). Głównym celem, dla którego sięgamy po gry przeglądarkowe jest chęć zabicia czasu. Nic dziwnego, ile można patrzeć na nudne tabelki w Excelu, skoro w oknie obok możemy zbudować nową cywilizację? Co ciekawe, zabicie czasu i nudy jest też najczęściej wymienianym powodem, dla którego włączamy grę na konsoli (71%).

Polish_Gamers_Research_dlaczego_gramy
Źródło: Polish Gamers Research 2014. Próba badawcza: 1500 osób.

Rynek gier w Polsce rośnie z roku na rok. Według Newzoo rynek gier w Polsce na koniec 2014 roku będzie wart 280 milionów dolarów. Nie sposób już negować tego, że gry dla coraz większej liczby są stają się formą spędzania wolnego czasu. Próba przyklejenia graczom łatki samotnego i zaniedbanego dziecka na niewiele się zdaje, w momencie kiedy widzimy, że… grają prawie wszyscy. Począwszy od żonatego kolegi w pracy, współpasażerów w autobusie, znudzonej czekaniem w kolejce na poczcie nastolatki, a na twoim dziecku kończąc. Może by tak do nich dołączyć i spróbować odkryć, czy i dla ciebie gry nie staną się jednym ze sposobów na miłe spędzenie popołudnia?

2 KOMENTARZE

    • Ten wizerunek tak wygląda jedynie w mediach i jest rozprzestrzeniany przez osoby, którym gry są obce. Dziecinne, zbyt brutalne, “nie dla nich”. Reportaże w mediach popularnych często powstają bez odpowiedniego researchu, łowią sensację i wokół niej budują historię. O czym mówi się w telewizji w temacie gier? O Wiedźminie, bo trafił do rąk Obamy, o This War of Mine, bo jest grą kontrowersyjną, o e-sporcie, bo jest w katowickim Spodku, o nastolatku, który zabił matkę i tak się złożyło, że grał w gry wideo. Naprawdę niewiele stacji przygotowuje materiały nieco głębsze, a może promil z nich zapyta osób, które znają się na grach o merytoryczny komentarz. Powodem oczywiście jest to, że przeciętny widz popularnych mediów nie lubi materiałów długich i poważnych.
      Jednak w codziennej rozmowie często spotykam osoby, które okazują się bardziej lub mniej zaangażowanymi graczami. Wtedy zazwyczaj widzę na ich twarzy zdziwienie, że oto spotkali osobę o podobnej pasji. Gry przewijają się w rozmowach jak każda inna forma spędzania wolnego czasu.

Pozostaw odpowiedź Ela Rydzewska Anuluj odpowiedź